Gryzonie w domu. Z którymi mieszka się najlepiej?

2017-02-16
Gryzonie w domu. Z którymi mieszka się najlepiej?

Psy i koty to nie jedyne zwierzaki, które dobrze czują się w naszych czterech kątach. Wdzięcznymi towarzyszami życia są również gryzonie. Małe i rozbiegane puchate kulki potrafią dać wiele radości, zwłaszcza dzieciom. Ale mają też swoje potrzeby.

Gryzoń zamiast psa lub kota? A może oprócz psa… i oprócz kota? Nie traktujmy gryzoni tak, jakby były tylko namiastkami większych zwierzaków. Z małymi futrzakami również można się zaprzyjaźnić, a obserwacja ich poczynań naprawdę wciąga. Przyznajmy sami, że ilekroć mijamy sklep zoologiczny, z zaciekawieniem spoglądamy na śpiące szynszyle lub wierzgającego na kołowrotku chomika…

 

Najedzony jak chomik

Pucołowate policzki chomika to jego znak rozpoznawczy. Rzecz jasna obok wspomnianego już kołowrotka. Gryzoń jest w stanie zmieścić w nich niebywałe ilości jedzenia, po to tylko, by przenieść je w bezpieczny zakamarek swojej klatki. Nie bez powodu zamiłowanie ludzi do zbieractwa rozmaitych rzeczy określamy eufemistycznie chomikowaniem. Niestety spiżarnie metodycznie uzupełniane przez chomiki trzeba codziennie opróżniać, bo jedzonko szybko się w nich psuje. A co jedzą te pocieszne stworzenia? Przede wszystkim gotowe mieszanki, które kupimy w każdym sklepie zoologicznym, ale uwielbiają też pochrupać świeżą marchewkę, liść soczystej sałaty lub smakowite jabłko. Chomik jest nadzwyczaj aktywny wieczorem i nocą, dlatego jego klatkę powinno się ustawić w takim miejscu, by powodowany przez niego hałas nie budził domowników.

 

Szczur – pojętny przyjaciel

Jest chyba najbardziej kontrowersyjnym z gryzoni. Ale szczur domowy to istota niezwykle przyjacielsko nastawiona do człowieka. Trudno go nie polubić za inteligencję, spryt i umiejętność nawiązania nici porozumienia z właścicielem. Szczurki przyzwyczajają się nie na żarty do swoich właścicieli, lubią się bawić i przebywać w pobliżu swoich opiekunów. Możemy je wiele nauczyć, chociażby reakcji na swoje imię, co jest niespotykane u innych gryzoni. Jedyną wadą szczura jest jego nawyk oznaczania terenu kropelkami moczu.

 

Myszka – nie taka szara

Alternatywą dla szczura może okazać się mysz, która, zdaniem wielu, budzi bardziej pozytywne skojarzenia, zwłaszcza estetyczne. Pamiętajmy jednak, że mysz nie lubi samotności. Jest gryzoniem stadnym, dlatego jeśli zależy nam na jej komforcie, to oprócz odpowiednich warunków środowiskowych powinniśmy zapewnić jej również towarzystwo. Najlepiej kupić od razu co najmniej dwie samiczki lub samce. Lepiej nie decydować się na mieszane stadko, gdyż rozmnażanie się myszy trudno jest kontrolować bez odpowiedniej wiedzy. Kto lubuje się w uszlachetnionych odmianach, może nabyć mysz rasową, na przykład albinotyczną – białą z czerwonymi oczami.

 

Świnka morska ciekawa świata

Świnki morskie różnią się długością sierści i ubarwieniem. Krótkowłose, długowłose, szorstkowłose, pręgowane, trójkolorowe, łaciate – niezależnie od wyglądu są bardzo towarzyskie i ciekawskie. Swój różowy nosek potrafią wcisnąć w dosłownie każdy zakamarek, interesują się odstającymi przedmiotami (np. kablem), dlatego lepiej nie zostawiać ich samopas. Niezwykle zajmujące są zwłaszcza świnki długowłose, których sierść można czesać godzinami.

 

A może szynszyla lub koszatniczka?

Te dwa gatunki gryzoni wciąż są mniej popularne od chomików czy świnek, ale na pewno warto zwrócić na nie uwagę. Szynszyla ma piękne srebrzyste futerko i puszysty ogon. To niewielkie stworzenie łatwo budzi zachwyt swoim wyglądem. Jest dość wrażliwa i nie garnie się szczególnie do ludzi, dlatego pozostaje nam ją przede wszystkim obserwować i podziwiać. Żyje długo, bo kilkanaście lat. Koszatniczka to z kolei mięciutkie maleństwo, które potrzebuje pieszczot i dotyku. Nie obejdzie się bez towarzystwa innych koszatniczek. Koszatniczki są bardzo żywotne, potrzebują dużo przestrzeni i cierpliwości. Zarówno koszatniczki, jak i szynszyle to gryzonie dla nieco bardziej świadomych opiekunów. Mogą źle znosić zaczepki dzieci i nie zawsze są skore do zabawy, a tym bardziej do posłuszeństwa.


 

Elżbieta Gwóźdź



Komentarze