Najdroższy przyjaciel. Czy utrzymanie psa musi być drogie?

2019-03-18
Najdroższy przyjaciel. Czy utrzymanie psa musi być drogie?

Pies to nie tylko wychodzenie na spacery, wspólne leżakowanie i zabawy. Pies to również znaczne koszta. Nie żywi się przecież odpadkami i nie ma ubezpieczenia w NFZ. Czy jednak wydatki niezbędne do jego utrzymania są na tyle wysokie, by zniechęcały do zakupu lub adopcji psa?

Drogi start

Początki tej przyjaźni będziemy w przyszłości wspominać z rozrzewnieniem. Ale mogą nie być łatwe, tak pod względem emocjonalnym, jak i finansowym. Oczywiście nie rozpatrujemy tu kosztów zakupu psa. W zależności od rasy, sprawienie sobie czworonoga z hodowli wyniesie nas od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Ale to już wydatek, którego jesteśmy w pełni świadomi w momencie podejmowania decyzji o tego typu transakcji.

Jeśli kupujemy czy przygarniamy szczeniaka, musimy liczyć się z tym, że zwłaszcza w początkowym okresie jego rozwoju będziemy regularnie wydawali pieniądze na szczepienia, odrobaczanie, podstawowe badania czy zabiegi, takie jak chociażby kastracja/sterylizacja. Nowy domownik, po przekroczeniu naszego progu, powinien też otrzymać swój własny kawałek podłogi, na którym pojawi się miękkie legowisko. Etap szczenięcy to również moment zakupu pierwszych, najważniejszych akcesoriów. Należą do nich: miski, smycz, szelki, kliker do tresury, obroża, adresatka itd. Pamiętajmy przy tym, że szczeniak szybko niszczy swoje rzeczy. Może się zdarzyć, że pogryzie smycz, dobierze się do plastikowych misek czy kompletnie zdewastuje nowe legowisko. Niewykluczone więc, że wydatek trzeba będzie powtórzyć. Dorastający psiak potrzebuje też dobrej jakości karmy, obfitej w niezbędne do prawidłowego rozwoju wartości odżywcze. Jedzenie dla szczeniąt jest przeważnie droższe niż to dla dorosłych psów, a nie chcemy przecież, żeby naszemu kudłatemu maluchowi czegoś zabrakło.

Kosztowne, ale zwykle bardzo potrzebne, okazuje się też szkolenie psa, które najlepiej zafundować mu jak najwcześniej. No i ostatnia rzecz: zabawki oraz smakołyki. Czyli to, co wszystkie psiaki, bez względu na wiek, lubią najbardziej.

 

Całe życie z zabawkami

Pies nigdy nie wyrośnie ze swoich maskotek i gadżetów. Ale na pewno pogryzie je i zniszczy. A ponieważ trudno tak funkcjonować bez ulubionych gryzaków, sznurków i piłeczek, co jakiś czas trzeba wydać pieniądze na nowe egzemplarze. Niezbędne są też smakołyki, a czasem suplementy oraz specjalne gryzaki, służące do oczyszczania zębów z resztek pokarmowych. Ponieważ jednak kochamy swojego pupila, kupowanie tego typu drobiazgów to sama radość. W kosztorys musimy jednak wpisać również inne, mniej przyjemne, ale pojawiające się cyklicznie i obowiązkowe wydatki. W ich poczet zaliczymy regularne wizyty u weterynarza, zakup obroży przeciw pchłom, a w przypadku niektórych ras — regularne zabiegi u psiego fryzjera. Prędzej czy później psiak prawdopodobnie na coś zachoruje, co będzie pociągało za sobą konieczność przeprowadzenia krótko- lub długotrwałego leczenia. Większość właścicieli psów nie cofnie się przed wydaniem ostatniego grosza, by tylko zapewnić pupilowi potrzebny lek. Mimo że koszty leczenia infekcji czy przeprowadzenia operacji są nieraz bardzo duże.

 

Na czym można zaoszczędzić?

Niektórych psich wydatków nie da się uniknąć. Co prawda niektórzy uwielbiają wydawać pieniądze na nowe akcesoria, kupować psom ubranka i zabierać do psiego SPA. Jeśli tylko stać ich na to — świetnie. Ale nie każdy może pozwolić sobie na taką rozrzutność. Za to każdy ma prawo czerpać radość z życia w towarzystwie kudłatego pupila. Pamiętajmy więc, że nie wszystko musimy kupować. Proste zabawki czy chociażby legowisko możemy zrobić sami lub przejąć je po znajomych. Nawet dla rasowego czworonoga nie ma przecież znaczenia, jakiej marki jest jego maskotka. Teoretycznie możemy też zaoszczędzić na jedzeniu, o ile pozwala na to stan zdrowia pupila i rodzaj diety, którą uznamy za odpowiednią dla niego. Jeśli karmimy psa domowym jedzeniem, zakup kaszy i ryżu to raczej niewielkie wydatki. Możemy też regularnie zaglądać do sklepu mięsnego w poszukiwaniu kości i mięsnych ścinek, które można dostać za grosze lub zupełnie za darmo. Warto poza tym orientować się w akcjach organizowanych przez gabinety weterynaryjne i urzędy, takich jak darmowe szczepienie przeciwko wściekliźnie lub darmowa sterylizacja.

 



Komentarze