Zwierzęta zimą: jak reagować, gdy znajdziemy bezdomnego psa lub kota?

2015-03-16
Zwierzęta zimą: jak reagować, gdy znajdziemy bezdomnego psa lub kota?

W każdą porę roku powinniśmy być wrażliwi na sytuację bezdomnych zwierząt. Zima jednak jest dla nich wyjątkowo trudna. Jak należy postępować, gdy widzimy błąkające się i marznące czworonogi?

Przede wszystkich nie można przejść obok nich obojętnie. Może się okazać, że pies, którego zauważyliśmy zgubił się właścicielowi. Da się to ustalić, jeżeli czworonóg ma na sobie cokolwiek, co może nas nakierować na trop jego pana. Szukajmy adresatek, zobaczmy z dwóch stron obrożę, sprawdźmy czy pies nie ma nigdzie tatuażu. Ten ostatni występuje u rasowych psów rejestrowanych w Związku Kynologicznym. Gdy znajdziemy cokolwiek, spróbujmy skontaktować się z właścicielem lub Związkiem. Zwierzę może mieć też chipa, ale sami tego nie sprawdzimy.

Najczęściej zdarza się jednak, że nie znajdziemy u zwierzaka żadnego identyfikatora. Wtedy warto mieć zanotowany numer do okolicznej placówki, która zajmuje się bezdomnymi zwierzętami. W różnych lokalizacjach wygląda to nieco inaczej. W dużych miastach działają towarzystwa opieki, całodobowe lecznice i pogotowia, do których można zgłaszać się bezpośrednio. W mniejszych miejscowościach, zwykle sprawę powinniśmy złożyć na ręce Urzędu Gminy, którego przedstawiciele są zobowiązani dostarczyć psa czy kota do odpowiedniego schroniska. Niektóre placówki nie przyjmują prywatnych zgłoszeń, jedynie te z Urzędu. Co ważne, warto monitorować przebieg interwencji i sprawdzić, jakie warunki panują w miejscach, do których trafiają bezdomne czworonogi.

Możemy też sprawą zająć się sami – zawieźć psa do weterynarza, a później do azylu.  Pamiętajmy jednak, że zimą takie placówki pękają w szwach. Jeśli więc mamy warunki, przetrzymajmy czworonoga u siebie. Możemy ofiarować mu dom tymczasowy, do chwili, w której nie znajdzie się dla niego nowy dom lub nie zgłosi się po niego właściciel. Po upływie dwutygodniowej kwarantanny (kiedy zwierzę jest pod obserwacją medyczną i czeka się na ewentualne zgłoszenie właściciela), pies może zostać u nas na stałe.

Zawsze, gdy rezygnujemy z pomocy azylu i postanawiamy sami zająć się zgubą, pamiętajmy, by zapewnić jej odpowiednią kontrolę medyczną. Pies czy kot mógł długo nie jeść, może być też ranny i wyziębnięty. Weterynarz ustali, jak przywrócić go do zdrowia. Nie odpuszczajmy poszukiwań właściciela. W Internecie i na słupach ogłoszeniowych umieśćmy informację o znalezieniu zwierzaka. Możemy przesłać ją także do okolicznych schronisk i lecznic, bo to w nich właściciel będzie szukał pupila.


Elżbieta Gwóźdź



Komentarze